Rząd pracuje nad możliwością wyprzedaży mieszkań z budownictwa społecznego. W ministerstwie infrastruktury szykuje się kolejne podejście do uwłaszczenia, tym razem najemców w Towarzystwach Budownictwa Społecznego. Prawdopodobnie ta decyzja umożliwi również uwłaszczenie spółdzielców z lokali finansowanych kredytem z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego. Budownictwo społeczne nie podlegało do tej pory uwłaszczeniom, miało bowiem tworzyć miejskie zasoby mieszkań na wynajem o czynszu pokrywającym koszty utrzymania budynków oraz spłatę preferencyjnego kredytu, lecz jednocześnie limitowanym rocznie do poziomu 4 proc. wartości odtworzeniowej 1 mkw. W TBS-ach i spółdzielniach mieszkaniowych powstało blisko sto tysięcy mieszkań finansowanych kredytem o preferencyjnym oprocentowaniu z KFM. Budownictwo społeczne rozwinęło się przede wszystkim w mniejszych miastach, gdzie deweloperzy nie docierali, bo dochody ludności i ograniczony rynek pracy nie gwarantowały im dostatecznych i konkurencyjnych zysków wobec innych lokat rynku kapitałowego. W wielu miastach lokalne władze wykorzystały TBS do prowadzenia aktywnej polityki mieszkaniowej również wobec grup społecznych, które nigdy nie byłyby w stanie kupić na własność mieszkania. Tak jest w Stargardzie Szczecińskim, gdzie miejski TBS wybudował mieszkania dla osób niepełnosprawnych z różnymi dysfunkcjami, stworzył mieszkania adaptacyjne dla wychowanków domów dziecka, a sam dom dziecka „rozparcelował” do wielopokojowych mieszkań, w których życie dzieci można było zorganizować w sposób bardziej „rodzinny”. Stargardzki TBS wybudował też mieszkania dla seniorów w niewielkich budynkach ze wspólną świetlicą i opieką lekarską na miejscu. W wielu miastach stosowano zasadę: oddaj kwaterunkowe np. gorsze, a wprowadź się do nowego, lepszego w TBS. Odzyskiwane mieszkania powiększały zasoby komunalne i socjalne miasta. Jednak czynsze w TBS pokrywające koszty i spłatę kredytu nie były niskie i dla wielu mieszkańców okazały się barierą nie do przebycia, zwłaszcza, że i warunkiem otrzymania mieszkania w TBS było nie przekroczenie ustawowych progów dochodowych.
Czy TBS-y sprawdziły się? Niewątpliwie powstało w ramach tego modelu wiele dobrych wzorów jak we wspomnianym Stargardzie. Wiele jednak TBS-ów zaczęło mieć problemy ze spłatą kredytów. Początkowo, przy stosunkowo wysokim oprocentowaniu limitowanie spłacanej raty spowodowało narastanie zadłużenia tak, że spłacenie kredytu wymaga nie zakładanych 30 – 40 lat ale i 80! I w takich przypadkach, uwłaszczenie lokatora TBS- u może okazać się mało realne, skoro zakłada spłatę kredytu.
Z drugiej strony TBS-y, podobnie jak spółdzielnie, jako spółki prawa handlowego mogłyby zarabiać np. na zarządzaniu, co w jakimś stopniu łagodziłoby kłopoty z utrzymaniem zasobów i spłatą kredytu.
Najsilniejszy nacisk na uwłaszczenie lokatorów tworzą dziś prywatne TBS- y, chcą bowiem odzyskać zainwestowane niegdyś w grunty pieniądze i przestać borykać się z zadłużonymi lokatorami. Warto bowiem pamiętać, że ochrona lokatora nie dotyczy właścicieli mieszkań.
Krystyna Milewska