Eng     De     Fr

     Ru     It     Es

Znajdź w serwisie

ok

Schowek

Ilość ofert: 2
WyczyśćZobacz

Oferty

Kalkulatory

Informacje

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach na stronie podaj e-mail:
2007-03-10

Na wtórnym widać uspokojenie


W Krakowie, Warszawie i Wrocławiu ceny mieszkań powoli się stabilizują. Czy to oznacza koniec cenowej galopady?

Takie tendencje zauważają pośrednicy z Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości. Z danych transakcyjnych, jakich dostarcza system wymiany ofert MLS wynika, że w ostatnich trzech miesiącach ceny mieszkań z rynku wtórnego w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu rosną wolniej niż do tej pory.

Zdaniem pośredników popyt na mieszkania zaczyna słabnąć, gdyż coraz mniej osób stać na zaciągnięcie kredytu – przy obowiązujących cenach mieszkań, które w Warszawie sprzedają się średnio po 7000 zł/mkw., a w Krakowie za 7500 zł/ mkw. , zainteresowani często nie mają wystarczającej zdolności kredytowej. Za średnią miesięczną pensję w stolicy można dziś kupić 0,5 mkw. mieszkania, a w Krakowie, gdzie wzrost cen w ostatnim roku był największy, zaledwie 0,3 mkw. Co gorsza ostatnie dwa lata przyniosły prawie dwukrotny spadek siły nabywczej wynagrodzeń w obu tych miastach. W Poznaniu, gdzie ceny nie osiągnęły jeszcze swojego poziomu równowagi, a specjaliści prognozują ich dalszy szybki wzrost, przeciętne wynagrodzenie pozwala dziś na zakup 0,8 mkw.

Zwiastunem czekającego nas ochłodzenia rynku może być też długi okres zwrotu inwestycji na wynajem. – Przy rosnących cenach sprzedaży i stosunkowo szerokiej ofercie mieszkań, inwestowanie w lokale na wynajem przestaje być opłacalne. Taka inwestycja zwróci się dopiero po 30 latach – tłumaczy Tomasz Lebiedź, członek zarządu Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości.

Zdaniem pośredników popyt na mieszkania z rynku wtórnego będzie powoli malał, a ich podaż będzie się zwiększać – na rynek trafią bowiem nowe mieszkania kupowane jako inwestycje, z myślą o szybkim zysku. - Już dziś na rynek trafia coraz więcej ofert cesji umów z deweloperami na mieszkania, których budowa dopiero się rozpoczyna– dodaje Lebiedź.

- W 2006 roku mieliśmy w Krakowie do czynienia z prawie 100 proc. wzrostem cen – tłumaczy Jacek Nowak, członek zarządu Małopolskiego Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami. - Gwałtownie poszły w górę ceny nawet w takich dzielnicach, jak Nowa Huta, która do niedawna była mało popularna. Za mieszkanie w blokowisku płaci się tu 5-6 tys. zł/ mkw. Ale widać już sygnały uspokojenia. Coraz więcej osób w ucieczce przed wysokimi cenami przenosi się do gmin ościennych, oddalonych 10-15 km od centrum Krakowa. Zwiększa się też zainteresowanie budową domów jednorodzinnych, których ceny były do tej pory relatywnie niskie w porównaniu do mieszkań.

A jak przedstawia się sytuacja w innych miastach Polski? W Poznaniu ceny nieprzerwanie rosną średnio o 10 proc. na kwartał i nic nie wskazuje, by ten wzrost miał się zatrzymać. W Gdańsku od 2004 roku ceny nieruchomości wzrosły o 100 proc., a największy boom przypadał na I kwartał 2006 roku – tłumaczy Krystyna Prokaziuk z Pomorskiego SPON. - Z kolei w Sopocie, gdzie kupują lokale mieszkańcy całej Polski, boom trwa nieprzerwanie od 2005 roku, a średnie ceny osiągają 8500 zł/ mkw. W Gdyni zaś, gdzie deweloperzy zaczęli budowę ekskluzywnych apartamentów nad samym morzem, mamy dziś do czynienia ze sprzedażą nieruchomości po cenach wyższych od ofertowych. O zahamowaniu cen na razie nie ma więc mowy. Wrocław największy boom cenowy z końca 2006 roku ma już za sobą. Pośrednicy prognozują w najbliższym czasie większe zainteresowanie domami jednorodzinnymi i rozwój tego sektora.

Krystyna Jełowicka

Współpraca   |   Reklama   |   Ochrona prywatności   |   Zastrzeżenia prawne   |   Regulamin
 
powered by CMS Edito
realizacja: ideo