2007-08-14
Ceny mieszkań zatrzymały się
Większość doniesień z rynku mieszkaniowego w Polsce mówi o stabilizacji cen. Pośrednicy twierdzą, że można w niektórych przypadkach wynegocjować z kontrahentem zniżkę ceny nawet do 10 proc. Michał Macierzyński, analityk portalu money.pl prognozuje wręcz spadek cen mieszkań o 20 proc.! Deweloperzy liczą jednak na jesienne ożywienie rynku. Ubiegłoroczny wzrost cen mieszkań pociągnął za sobą wzrost cen gruntów i domów. Amatorzy podmiejskiej sielanki coraz częściej kupują siedliska czyli gospodarstwa rolne z kawałkiem gruntu. A niektórzy nawet rejestrują się w KRUS, jako rolnicy. Składka na ubezpieczenie rolnika jest przecież grubo niższa.
Prezesi spółdzielni do prokuratora
Jak doniosła „Rzeczpospolita” do prokuratury w Katowicach wpłynęło doniesienie na prezesów Mysłowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Prezesi utrudniają przekształcenie praw lokatorskich we własność bo żądają wniosków na odpowiednim druku i zaświadczeń o tym, że mieszkanie nie jest zadłużone. A osiedlowe administracje takie zaświadczenia wydają za dodatkową opłatą.
Prezes Elżbieta Stefańczyk z Tyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej „Oskard” obliczyła, że gdyby nawet dwie kancelarie notarialne zajęły się sporządzaniem aktów przekształceniowych - potrwa to dwa lata. Według „Gazety Prawnej” milion aktów notarialnych ma sporządzić 1783 notariuszy czyli wypada 555 aktów na notariusza.
Wiedzą sąsiedzi na czym kto siedzi?
Według sondażu „Gazety Wyborczej” – nie wiedzą. Słabo znamy swoich sąsiadów, nie pomagamy sobie, a najsłabsze więzi sąsiedzkie są wśród najzamożniejszych i najlepiej wykształconych. Jeden
z zarządców mówi wprost, że najgorzej jest w domach z małymi mieszkaniami. Ludzie traktują je jako tymczasowe siedziby, nie nawiązują kontaktów sąsiedzkich i nie obchodzi ich stan budynku.
Krystyna Milewska